Rośliny doniczkowe, które naprawdę są łatwe w uprawie - U Marudy i Leniucha

Rośliny doniczkowe, które naprawdę są łatwe w uprawie

Nasz salon można chyba zaliczyć do kategorii “skandynawski”. Podoba mi się, że mamy czystą bazę w postaci biało-szarych ścian, którą możemy łatwo dekorować za pomocą dodatków. Zgadnijcie za jakie elementy wystroju wnętrz zabieram się w pierwszej kolejności, tonąc w bieli, szarościach i drewnie?   Oczywiście, że kwiaty! Albo raczej “rośliny doniczkowe”.

Jestem niestety słabą ogrodniczką. W sumie potrafię zamordować każdego kwiatka, nawet najbardziej odpornego na niesprzyjające warunki życia. Długo szukałam więc takich roślin, które będą chciały się ze mną przyjaźnić dłużej niż tydzień. Zobaczcie, co znalazłam!


 

SANSEWIERIA

Lub też język teściowej, czy wężownica. Mój faworyt. Jej największą zaletą jest to, że potrafi przeżyć w nawet bardzo słabo nasłonecznionym pomieszczeniu. W sumie chyba w ogóle nie potrzebuje słońca. Jakaś żarówka od czasu do czasu wystarczy jej do pełni szczęścia. Poza tym dzielnie znosi brak wody (pochodzi z Afryki). Podlewa się ją wtedy, kiedy ziemia jest już naprawdę sucha.

W sklepie znajdziesz pewnie 3 odmiany sansewierii: gwinejską, Hahnii, cylindryczną. Bardzo różnią się wyglądem, jednak każda z nich jest piękną, uniwersalną rośliną, która pasuje do wielu wnętrz. Tak więc możecie całe mieszkanie obstawić jedną mało wymagającą rośliną, a pomimo to Wasz domowy ogródek będzie cieszył oko różnorodnością i zielenią. Piękniej być nie może, prawda?


SUKULENTY

Przyznaję się, zabiłam sukulenta. Taki incydent. Chyba za mocno starałam się utrzymać go przy życiu. Generalnie sukulenty lubią słońce i nie lubią zbyt dużej ilości wody. Różne są szkoły i zasady podlewania z pozoru nie wydają się wcale takie proste. Zimą raz w miesiącu, latem raz w tygodniu…? Hmmm. Wydaje mi się, że wystarczy pamiętać, aby swojego sukulenta po prostu nie przelać. I tyle. Zresztą zawsze lepszy lekko ususzony kwiatek niż trochę zgniły.

Oczywiście sukulenty zachwycają swoją różnorodnością. Gatunków znajdziemy co-niemiara. I znowu, podobnie, jak w przypadku sansewiderii, możesz obstawić cały dom w sukulentach, a efekt wcale nie musi być nudny i mdły.

Wśród najciekawszych sukulentów łatwych w uprawie znajdują się takie rośliny jak aloes, grubosz drzewiasty, grubosz hobbit.


MONSTERA

Nie mogło jej zabraknąć w tym zestawieniu. Teraz monstery są mega popularne ze względu na jungle trendy w mieszkaniach. To rośliny, które nie są wymagające w opiece, jednak kupując monsterę nie licz na to, że będzie magicznie rosła sama z siebie. Jest kilka zasad, które należy przestrzegać. Półcień, pokojowa temperatura, brak przeciągów, umiarkowane nawodnienie, wysoka wilgotność powietrza (liście należy spryskiwać wodą). I jeszcze jedno – miejsce do wzrostu! Monstery mogą osiągać naprawdę pokaźne rozmiary


SKRZYDŁOKWIAT

Na temat tej rośliny możecie przeczytać długie instrukcje obsługi. Jednak ja wam powiem tak – odkąd pamiętam w moim rodzinnym domu rósł skrzydłokwiat. W sumie nikt specjalnie o niego nie dbał. Ot, od czasu do czasu był podlewany, a od święta miał przecierane zakurzone liście. I zgadnijcie, jak mu się żyło w takich warunkach – idealnie! Zawsze bogato ukwiecony, zielony, bardzo dekoracyjny. Dlatego też Wam go przedstawiam i polecam czytać jego opisy z przymrużeniem oka


ZAMIOKULKAS ZAMIOLISTNY

Oto niepozorna roślinka, która jest naprawdę bardzo odporna wobec nawet najbardziej niesprzyjających działań właścicieli. Troszkę słońca, troszkę wody. Nic więcej mu do szczęścia nie jest potrzebne.

W sumie zamiokulkas to… sukulent! Specjalnie go wyróżniłam w tym zestawieniu, ponieważ na pierwszy rzut oka po prostu nie wygląda jak standardowy sukulent. One kojarzą nam się z zielonymi kulkami wielości pięści ledwo wystającymi ponad doniczkę. Tymczasem zamiokulkas może osiągnąć nawet metr wysokości!


DRACENA

W kategorii “łatwe w uprawie” najczęściej mówi się o dracenie obrzeżonej (drzewko smoka, smokowiec) i dracenie sanderiana (bambus, lucky bamboo). Smokowca podlewasz od czasu do czasu, nie zalewając go. Bambus trzymasz cały czas w wodzie, wymieniając ją raz na 2 tygodnie. Rośliny trzymaj na słońcu, ale ich nie poparz. Półcień też bedzie ok. To tyle z podstawowych zasad. Prawda, że proste? Dracena wydaje się być świetną, efektowną ozdobą mieszkania nawet najbardziej początkującego ogrodnika.


JUKA

Kontynuuję wątek roślin, które chętnie z parapetowego kwiatka wyrastają na pokaźne drzewo. Odmian juki jest mnóstwo, jednak większość z nich jest do siebie bardzo podobna. Juka może nie wydawać się prosta w uprawie, jednak to tylko pozory. Daj trochę słońca, nie zalej wodą, a wszystko będzie dobrze.


ZIELISTKA STERNBERGA

Przy zielistce nie musicie się obawiać, że wyrośnie wam na drzewo pokroju palmy. Spokojnie możecie znaleźć dla niej stałe miejsce na parapecie. Lubi trochę wody i słońca, jednak z chęcią przystosuje się do warunków specyficznych dla Twojego mieszkania. I do tego pięknie, ozdobnie wygląda. Pewnie z tych dwóch powodów jest bardzo popularna. Jedyna większa praca przy jej obsłudze to chyba… oczyszczanie liści z kurzu


NOLINA

Lub też bokarnea wygięta. Lub też drzewo butelkowe, małpie drzewo, grudkowaty pień, końska grzywa, palma wodna, czy noga słonia. Kolejna roślina, która zaczyna swoją karierę na parapecie, a kończy w przestronnym kącie. Wyrasta nawet do 2m! Ale spokojnie – nolina rośnie baaaardzo wolno. Zdarza się, że w naszych polskich pokojowych warunkach wcale nie rośnie. Co ważne, jest spokrewniona z juką. A więc – daj trochę słońca, trochę wody, a zaprzyjaźnicie się na długie lata.


Mam nadzieję, że moje zestawienie okaże się przydatne dla każdego początkującego domowego ogrodnika. A może znacie inne rośliny, które również są łatwe w uprawie? Koniecznie dajcie o nich znać w komentarzach! :)