Rozmowy dla dwojga #1: O oczekiwaniach.

Oczekiwania to temat, który jako pierwszy wzięłam na tapetę w serii Rozmowy dla dwojga. Dlaczego? Zauważyłam, że powodem większości kłótni, sprzeczek z Leniuchem są nasze niespełnione oczekiwania wobec siebie nawzajem. Zastanówcie się dobrze, czy też to skądś znacie?

Każdy z nas ma jakieś oczekiwania. To zrozumiałe i całkiem normalne. Jak jednak poradzić sobie z nimi na co dzień? Tak, aby nie psuły nam humoru, nie rujnowały związków gradem kłótni. Mamy dla Was kilka wskazówek…

  1. Zanim zaczniesz się obrażać, krzyczeć, milczeć – po prostu w swój sposób manifestować, że coś nie gra – zatrzymaj się. Zastanów się przez ułamek sekundy, czy aby na pewno nie chcesz wywoływać burzy z powodu niespełnionych oczekiwań. Jeśli uświadomisz sobie, że tak właśnie jest, od razu zaczniesz rozmowę z partnerem. Dobierzesz odpowiednie słowa, gesty i ton głosu, nie popadniesz w lawinę oskarżeń. Bo przecież wiadomo – na jednym wyrzucie by się nie skończyło. Świadomość źródła problemu jest kluczowym krokiem na drodze jego rozwiązania.
  2. Zanim zaczniesz komunikować swoje oczekiwania partnerowi, poświęć sekundę, aby odpowiedzieć sobie na jeszcze kilka pytań: Czy moje oczekiwania są realne? Czy są możliwe do wykonania? Czy są one uzasadnione, czy to tylko mój kaprys? Czy nie jest tak, że ja po prostu czegoś bardzo chcę, a mój facet ma poruszyć niebo i ziemię, aby mnie zadowolić? Na przykład: lot w kosmos, wakacje na Karaibach? Ja rozumiem, że „dla chcącego nic trudnego”. Ale bądź ze sobą szczera. Jeśli Twoje oczekiwania są w zasięgu Waszych możliwości i jednocześnie nie są pustą zachcianką – przejdź do punktu 3.
  3. Oczekiwałam, że… Pomyje te naczynia. Przyjedzie szybciej z pracy. Zabierze nas gdzieś na weekend. Weźmie ode mnie dziecko i da mi chwilę dla siebie. Przybije ten gwóźdź. No nie domyślił się. W tym momencie zatrzymajmy nasz potok skarg i jeszcze raz przyznajmy – nie domyślił się. Jak możemy oskarżać kogokolwiek za to, że coś mu do głowy akurat nie wpadło? Że akurat pomyślał inaczej niż my? Że akurat nie ma zdolności czytania nam w myślach? Jak Twój partner miał spełnić Twoje oczekiwania, skoro ich nie był świadomy? Rozmawiajcie. Bądźcie szczerzy w każdym słowie. Nie uciekajcie od niewygodnych tematów. Niech Wasza rozmowa będzie jasna i pozbawiona jakichkolwiek niedopowiedzeń. Informuj partnera o swoich potrzebach. Mów do niego wprost i bez zagadek. Zobaczysz, jak życie stanie się prostsze! Okaże się, że ten Twój facet nie jest wcale taki straszny. Powiedz „kup mi proszę to-czy-tamto (niech będą – lody czekoladowe)” zamiast czekać w nieskończoność, aż on sam się domyśli „ojeju, mógłbym jej kupić lody czekoladowe”. Partner to nie jasnowidz.
  4. Słuchaj partnera. Pamiętaj, że rozmowa to nie tylko wypowiadanie słów, ale też słuchanie. Poznawaj oczekiwania swojego partnera oraz staraj się im sprostać. Zakładamy, że są one realne i uzasadnione (patrz punkt 2). Ta reguła posiada swój bonus… Jeśli Ty zaczniesz interesować się potrzebami swojego faceta, gwarantuję Ci, że on zaciekawi się Twoimi potrzebami. To naprawdę działa w dwie strony! Im więcej dasz, tym więcej dostaniesz.
  5. Współpracujcie. To nie może być tak, że Ty masz oczekiwania i Twój partner z definicji musi je spełniać. Jesteście w związku, prawda? I jak sama nazwa wskazuje, powinniście razem dążyć do wspólnych celów! Chcesz pojechać na krótki urlop? Zamiast czekać, aż partner zorganizuje opiekę nad dzieckiem, wymyśli atrakcje, które Ciebie zadowolą – razem usiądźcie nad tematem i wspólnie ustalcie szczegóły wyprawy. Szukaj pomocy, a nie wyręczenia Ciebie z różnych zadań.

To tylko kilka reguł, jednak uwaga – ich przestrzeganie  nie jest prostym zadaniem.  Mimo to warto! Jesteśmy przekonani, że potrafią one zmniejszyć częstotliwość sprzeczek w niejednym związku

Czy Wy też zauważyliście, że niespełnione oczekiwania są bardzo częstym źródłem kłótni? Jakie są Wasze złote rady, aby nie stawały się one powodem kłótni? Chętnie poczytam o nich w komentarzach!

  • Uważam, że podstawą związku jest rozmowa i empatia To co dla nas wydaje się ważne, dla tej drugiej osoby może być zupełnie nieistotne i ma do tego swoje święte prawo.
    Jeśli mi na czymś bardzo zależy i dotyczy to naszej wspólnej sfery to po prostu to mówię i dodatkowo piszę na kartce – słowo pisane na mojego partnera działa zdecydowanie bardziej niż „przypominanie tego samego co pół roku”

    • Święte słowa! A pomysł z kartką jest rewelacyjny! Muszę go wypróbować… Bo z przypominaniem jest taki problem, że albo mówię coś za często albo za rzadko Kartka to super pomysł!