Jak urodzić i nie zwariować? 10 rad dla świeżo upieczonej matki.

Niedawno przyszedł na mnie kurier. Podpisuję się. Imię… Nazwisko… Data… „Przepraszam, jaki  mamy dziś dzień?” Ach tak, nigdy nie wiedziałam, jaki mamy dzień. Miesiąc… miesiąc… miesiąc…? Przecież nie zapytam się o miesiąc… Szybko przeprowadzam w głowie analizę ostatnich wydarzeń z mojego życia określając obecny miesiąc jako wrzesień. Jeju, co to macierzyństwo ze mną robi. Żeby miesiąca nie znać.

Nie bez powodu szkoły rodzenia przestrzegają przed baby blues oraz depresją poporodową. Życie wywraca się do góry nogami wraz z dwoma kreskami. Po porodzie wywraca się jeszcze raz. Tak teraz, nagle, w jednej chwili wchodzisz w zupełnie inną rzeczywistość. Jeśli rodzisz po raz pierwszy – nie ważne, ile blogów przeczytałaś, youtubów oglądnęłaś – nigdy nie wiesz, co Ciebie NAPRAWDĘ czeka. Co matka, to historia. Czas po porodzie to trudny czas. Ze względów zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Mam dla Was kilka wskazówek, co możecie zrobić, aby pierwsze chwile z maluszkiem nie były traumatycznym przeżyciem. Abyś chętnie manewrowała po zawiłych uliczkach macierzyństwa, ze spokojem przyjmując to, co czai się za rogiem. Abyś potrafiła cieszyć się życiem


  1. Wysypiaj się. A raczej odsypiaj.

    Internet kipi od tej porady. Nie bez przyczyny! W ciąży spałaś w najlepsze, najprawdopodobniej dużo dłużej niż standardowy obywatel. Nagle musisz się przestawić na krótki sen, na raty, często w niewygodnej pozycji… Odsypiaj nocki w ciągu dnia, kiedy dzidzia śpi. To bardzo ważne. Wypoczęta mama to połowa sukcesu na drodze do szczęśliwej mamy. Twój plan dnia musi przewidywać czas na drzemki. Koniec kropka.
    Niestety, ja na początku totalnie zignorowałam ten punkt. Nie powtarzajcie mojego błędu.

  2. Wychodź z domu. Bez dziecka.

    Że niby takie malutkie to nie można zostawić w domu? Bzdura. Zorganizuj opiekę dla dziecka i wyjdź gdzieś do ludzi. Nie musi to być całonocna impreza… Wyjdź nawet i do sklepu po chleb! Najlepiej, jeśli wychodne spędzasz wspólnie z partnerem. Niesamowite może być to uczucie wolności, kiedy przechadzając się nocą ulicami miasta czujecie powiew starych czasów. Jeszcze bardziej niesamowite okaże się uczucie tęsknoty za domem i troski o dziecko. Każde z nich jest mega potrzebne dla dobra Twojego umysłu.
    Staramy się z mężem systematycznie wychodzić gdzieś sami. Staramy się, aby nasze życie towarzyskie było maksymalnie podobne do tego sprzed zajścia w ciążę. Udało nam się nawet zaliczyć tuż po porodzie 2 śluby i całonocne wesela znajomych… Tak – karmię piersią Da się? Da się.

  3. Zadbaj o zdrowie fizyczne.

    Czyli po prostu ćwicz i zdrowo się odżywiaj. Pewnie już w trakcie ciąży uważałaś na swoją dietę. Być może stosowałaś specjalne ćwiczenia dla kobiet w ciąży. Teraz oczywiście musisz zmienić rodzaj ćwiczeń. Ważne jest, aby określiła, czy masz problem z rozstępem mięśnia prostego brzucha czy nietrzymaniem moczu. To podstawa w określeniu ćwiczeń, które możesz wykonywać. W idealnym przypadku powinnaś udać się do fizjoterapeuty, który pomoże Ci w przygotowaniu planu treningu.

  4. Pamiętaj o hobby.

    Nie zapominaj o swoim przedporodowym życiu. W miarę możliwości kontynuuj rozwijanie swoich zainteresowań. Nie zamykaj siebie w widełkach matki, z klapkami na oczach, niewidzącej świata poza dziećmi. Ty też jesteś człowiekiem, masz prawo do własnego życia. Możesz otwarcie się przyznać, że istnieją na świecie rzeczy, które dają Ci przyjemność i nie są to twoje dzieci. To normalne i zdrowe.

  5. Partner też rodzic.

    Podziel się swoimi obowiązkami z partnerem. Partner to też rodzic, angażuj go w życie niemowlaka. Przy okazji zyskasz troszkę czasu na zadbanie o siebie. Rozumiem, że to Ty byłaś na na spotkaniu z fizjoterapeutą i to Ty wiesz, jak najlepiej nosić i przewijać dziecko. Rozumiem, że to Ty przeczytałaś tę książkę o zabawach wspomagających rozwój niemowlaka. Podziel się tą całą wiedzą z partnerem. Ale też pozwól budować mu własną, indywidualną więź z dzieckiem.

  6. Zaufaj intuicji.

    Nie ważne, z iloma dobrymi radami się spotkasz. Każdą jedną przecedzaj przez własne poczucie rozsądku. Zaufaj intuicji. Uwierz, że jako matka najlepiej wiesz, co jest dobre dla Twojego dziecka. Nie poddawaj się jakiejkolwiek presji. Nic nie daj sobie na siłę wmówić. Słuchaj ludzi, analizuj ich opinie, jednocześnie nie pozwalaj innym kierować swoim życiem.

  7. Nastaw się, że nie będzie łatwo.

    Niestety, matkowanie nie jest łatwym kawałkiem chleba. Jakoś nie mogę uwierzyć, że na świecie istnieją idealne, bezproblemowe dzieci, które nie wywołują u rodziców żadnych trosk. Poza tym jestem zdania, że lepiej jest nastawiać się na gorsze scenariusze, a następnie miło się zaskoczyć. Także polecam Wam przygotować się na to, że pomimo internetowej lawiny słodko śpiących niemowlaków, Wasze życie będzie wyglądać nieco inaczej. Oczywiście niemowlaki słodko śpią. Ale nie 24h/dobę. Mogą też płakać. Im starsze dziecko, tym powodów owego płaczu będzie więcej. Mogą mieć problemy zdrowotne, błahe albo poważne, a mogą też po prostu nie spać wtedy, kiedy Wy będziecie tego snu bardzo potrzebować.

  8. Ucz się dziecka.

    Im lepiej będziesz znać swoje dziecko, tym sprawniej będziesz się nim obsługiwać. Idąc dalej – będziesz lepiej czuć się w roli matki. Pewna znajomość charakteru, konkretnych odruchów, zachowań dziecka przychodzi naturalnie, z biegiem czasu. Łap każdy z puzzli i składaj je w całość. Dopasuj rytm dnia do samopoczucia dziecka. Na przykład ja zauważyłam, że w zależności od pory dnia moja dzidzia ma ochotę na inne zabawy. Przygotuj sobie awaryjne wspomagacze łatwego usypiania. U nas w tym przypadku króluje suszarka

  9. Dbaj o partnera.

    Pierwsze chwile rodzicielstwa mogą być stresujące nie tylko dla Ciebie. Pamiętaj o swoim partnerze. On też może czuć się zagubiony w roli taty. Wspieraj go w tej nowej rzeczywistości. Jednocześnie wspólnie dbajcie o Wasz związek. Nie jesteście tylko rodzicami. Jesteście tymi samymi kochającymi się ludźmi, którzy kiedyś stworzyli małego człowieka. Pielęgnujcie Wasze relacje, aby rodzicielstwo nie przysłoniło Wam widoku na siebie nawzajem.

  10. Nie spinaj się.

    Spokojnie, pewnie zabraknie Ci czasu i energii na wypełnienie wszystkich rad. Nie przejmuj się tym. Być może przed porodem postawisz przed sobą pewne oczekiwania względem macierzyństwa i siebie samej w roli matki. Być może życie zweryfikuje je po swojemu. Cokolwiek by się nie działo – zwolnij, odetchnij, nie stresuj się. Spokojna matka to spokojne dziecko.


Czy ja stosowałam się do tych wszystkich zasad? Oj, niestety nie. Odkryłam je dopiero z biegiem czasu. Dlatego bardzo chciałam się podzielić nimi na blogu, abyście nie popełniali moich błędów i cieszyli się w pełni rodzicielstwem. Czas szybko płynie, pierwsze tygodnie z dzieckiem są naprawdę magiczne. Chłońcie je całym sercem!

Jakie są Wasze dobre rady na pierwsze chwile z dzieckiem? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!