Kryteria wyboru mieszkania

Niedawno pisałam o kwestii zakupu oraz wynajmu mieszkania. Załóżmy teraz, że jesteśmy zdecydowani na jedną z opcji. Szukamy nowego domu, po cichu licząc, że na rynku czeka na nas idealne lokum. Ale chwila… idealne, czyli jakie?

Chciałabym podzielić się z Wami kryteriami, którymi kierowaliśmy się przy wyborze mieszkania. Uwaga – nie znaleźliśmy mieszkania idealnego. Takie nie istnieje. Długo czekałam, aż znajdę nieruchomość, która spełni wszystkie moje wymagania. Całe szczęście Leniuch sprowadził mnie na ziemię. Drogą kompromisu oraz określenia piramidy mieszkaniowych priorytetów zdecydowaliśmy się na jedną z opcji. Czy podjęliśmy dobrą decyzję? Dziś Wam powiem, że ona mnie cieszy. Jednak jej słuszność  będę mogła potwierdzić pewnie za kilka lat

 


 Kryteria podstawowe

 Rynek wtórny/pierwotny.

Z oczywistych względów finansowych najpierw zainteresowaliśmy się rynkiem wtórnym. Niestety nie znaleźliśmy żadnej ciekawej oferty. Wszystkie opcje, które były do ewentualnego zaakceptowania, nadawały się do totalnego remontu. To z kolei drastycznie podwyższało ostateczne koszta. Zrezygnowaliśmy z połowicznych rozwiązań, z których nigdy nie bylibyśmy zadowoleni. Mieszkanie to nie odkurzacz. Jeśli kupować, to raz a porządnie.

Kwestią sporną w obu przypadkach są sąsiedzi. Z jednej strony wydaje się, że ludzie kupujący nowe mieszkanie to godna zaufania, odpowiedzialna, pracująca grupa społeczna. Z drugiej strony słyszałam, że mogą też być roszczeniowi i przemądrzali z uwagi na ilość pieniędzy, którą włożyli w mieszkanie. Wierzę też, że w starszym budownictwie mieszkają w większości uśmiechnięte, sympatyczne babcie. Mimo to zdarzyło mi się wyjść z mieszkania i zobaczyć pod drzwiami kupę psa, który nie zdążył dobiec do trawki. W innym mieszkaniu z kolei żyłam drzwi w drzwi z tajnym miejscem spotkań towarzyskich. Super. Cóż, porównam kwestię sąsiadów do rosyjskiej ruletki.

Budownictwo starsze/nowsze.

Chciałabym też wspomnieć o rynku wtórnym w starszym budownictwie. Mieszkamy obecnie w jednym z PRLowych bloczków.  Mieszkanie nadaje się do generalnego remontu.  Mamy permanentny problem z elektryką (czytaj: kruchymi kablami). Wyposażenie mieszkania też wymaga wymiany: od pralki, co nie pierze, po kran, z którego nie leci woda. Nie będę wspominać o tragicznym rozmieszczeniu elementów kuchennych, całe pomieszczenie jest niemożliwe do utrzymania w czystości. Kolejny problem – wentylacja. Coś jest z nią nie tak, jeśli sąsiad schodzący klatką z papierosem pozostawia nasze mieszkanie w chmurze dymu. Dodam, że mamy 2 pary raczej szczelnych drzwi. Mieszkałam też przez rok w kamienicy. Mieszkanie było po remoncie, nowoczesne, wyglądało jak z katalogu IKEA. Niestety to nie uchroniło go przed problemami z hydrauliką (zatykające się rury wszelakie). Kolejnym problemem było ogrzewanie – w czerwcu, przy 30° na zewnątrz, uczyłam się do sesji w swetrze pod zimową kołdrą.

Lokalizacja

Zastanów się, jaka lokalizacja jest dla Ciebie idealna? W jakim stopniu zależy Ci na dobrej komunikacji? W jakim otoczeniu chcesz mieszkać?

Nam zależało na lokalizacji przyjaznej rodzinom. Nie chciałam mieszkać ani w centrum, ani na obrzeżach miasta. Szukaliśmy miejsca, które będzie dobrym kompromisem zacisznego kąta w mieście z dobrym dojazdem do centrum. Przecież nie będę wozić dzieci do kina samochodem. Nie chcę też dojeżdżać godzinę do pracy. Odpadało miejskie blokowisko. Marzyłam o pobliskim parku i udało się. Mamy pod nosem Trójmiejski Park Krajobrazowy Dojazd do centrum? Nienajgorszy.

Oprócz dobrej komunikacji i terenów zielonych ważną kwestią było…. czy tam śmierdzi. W Gdańsku znajduje się wysypisko śmieci niestety w dosyć niefortunnej okolicy, w niewielkiej odległości od wielu, potencjalnie ciekawych inwestycji budowlanych. Ich ceny są super niskie. Ciekawe, czemu…

Piętro (parter)

Na jakim piętrze chcesz mieszkać? Pamiętaj, że różne piętra to też różne ceny mieszkań.

My szukaliśmy mieszkania na parterze z ogródkiem. Taki kompromis na drodze wyboru między mieszkaniem a domem. To baaaaardzo zawęziło nam pole poszukiwań mieszkania.

Nasłonecznienie

Strasznie zależało mi na dobrym nasłonecznieniu mieszkania. Pamiętajcie, że słońce w Polsce świeci na południu. W tym punkcie też nam się udało – słońce ogrzewa nasze mieszkanie od rana do wieczora.

Metraż, ilość pokoi

Wielkość mieszkania jest kolejnym kluczowym kryterium wyboru. Ile pokoi potrzebujesz? Ile będziesz potrzebować w niedalekiej przyszłości..?

Niektórzy kupują na start mniejsze mieszkanie. Niestety wraz z pojawieniem się drugiego dziecka dochodzą do wniosku, że robi się ciasno. Kupują nowe, większe. My postawiliśmy na kupno „dużego” mieszkania już od początku. Nie chcę za kilka lat bawić się w drugi kredyt, drugi remont oraz szukanie odpowiedzialnego najemcy do pierwszego mieszkania.

Cena

Cóż, to kryterium powinno w sumie znajdować się na początku listy.  Im większy metraż, tym większą rolę w naszych kalkulacjach odgrywa cena. Często też gryzie się ona z kryterium „lokalizacja”.

 


Kryteria dodatkowe

Deweloper, podwykonawca

Mam na myśli opinie o deweloperze, podwykonawcy oraz ilość, standard wykonania poprzednich inwestycji. Dla nas to nie było kryterium numer jeden, lecz niektórzy mogą przykładać do niego dużą wagę.

Rozkład pomieszczeń oraz możliwości aranżacji

Niektórym może zależeć na osobnej kuchni (w chwili obecnej wszędzie budowane są aneksy kuchenne). Już na etapie wyboru mieszkania trzeba zwrócić uwagę na to, czego wymagamy od mieszkania w kwestii rozkładu pomieszczeń. Jeśli coś nam nie pasuje – czy możemy zmienić dany układ? Czy jakiekolwiek ściany nośne nie popsują naszej wizji? Czy możemy jeszcze to zrobić za pośrednictwem dewelopera, czy jest już za późno? Czy zmiany aranżacyjne w projekcie są płatne?

Przyznam się, że my nie przemyśleliśmy dobrze wizji naszego mieszkania na etapie zmian aranżacyjnych. Dostosowaliśmy aneks kuchenny, pogodziliśmy się też ze ścianami nośnymi, które totalnie rujnują nasze pomysły na mieszkanie idealne. Zapomnieliśmy jednak o łazience… Na 3 miesiące przed odbiorem lokum musieliśmy podjąć ciężką decyzję: czy burzymy wszystkie instalacje łazienkowe, tracimy na nie gwarancje i budujemy wymarzoną łazienkę, czy… czy po prostu aranżujemy ją według pomysłu dewelopera.

Ułożenie mieszkania w bloku

Czy mieszkanie jest obok windy lub schodów? A może jest ułożone tuż obok głównego korytarza w bloku? Jaki jest widok z okna? Jakie jest ułożenie mieszkania/ogródka –  tuż obok chodnika, ulicy, a może jest na uboczu?

Dla nas bardzo istotną kwestią było ułożenie mieszkania, a więc i ogródka na planie osiedla. Nikt nie będzie zaglądał nam przez szyby. Nikt nie powinien nas ciekawie obserwować idąc jakimkolwiek chodnikiem. Będziemy mieszkać raczej na zacisznym uboczu. Wybierając mieszkanie nie zwracaliśmy jednak uwagi na jego ułożenie w bloku. Dopiero tuż przed odbiorem oglądając plany odkryliśmy, że dzielimy długi korytarz tylko z jednym sąsiadem. Nikt inny nie będzie chodził nam koło drzwi, żadna winda, żadne schody nie przylegają do naszego mieszkania.

Plan osiedla

Często istotnym aspektem jest orientacyjna ilość pięter w bloku. Nigdy nie chciałam mieszkać w blokowisku, pełnym wieżowców, jak mrówka upchana w jakąś celę. Taka wizja nie podobała mi się zarówno ze względów czysto praktycznych życia w takim ścisku, jak i ze względów estetycznych, wizualnych.

Niektórzy zwracają też uwagę na plany zagospodarowania terenu. Place zabaw, tereny zielone, ilość bloków. Ważną sprawą jest też pytanie, czy osiedle jest zamknięte.

Jeśli chcesz mieszkać na parterze, w szczególności z ogródkiem – pamiętaj, aby szczegółowo sprawdzić zmiany wysokości terenu. Na początku nie zwróciliśmy na to uwagi. Późno zauważyliśmy, że spora część naszego ogromnego ogródka to… skarpa. Przełknęliśmy to odkrycie, jednak do dziś gorzko je trawimy. Mam nadzieję, że niedługo przestanie ono być dla nas problemem.

Standard stanu deweloperskiego

Niektórzy deweloperzy oddają mieszkanie z pomalowanymi ścianami, inni pozostawiają je na etapie tynku. Warto przemyśleć, czy standard wykończenia jest dla nas istotny, czy nie robi dużej różnicy.

Możliwości parkingowe

Czy zależy nam na miejscu w hali garażowej? Czasami jest ono przeznaczone tylko dla tych osób, które kupują duże mieszkania. Ponadto w naszym przypadku miejsce w hali garażowej można było kupić tylko i wyłącznie z kupnem mieszkania. Garaż jest wtedy dopisywany do księgi wieczystej i nie ma możliwości dokupienia go w późniejszym czasie. Warto też przemyśleć płatne miejsca parkingowe przed blokiem, a także ilość ogólnodostępnych miejsc parkingowych. Znam osiedla, do których nie da się wjechać, bo miejsc tam po prostu nie ma. A jeśli są  – to wjedziesz na parking, ale już nie masz jak z niego wyjechać.

Termin odbioru

To też ważna sprawa, dla niektórych może być kluczowa. Pamiętaj, że odbiór mieszkania może być przyspieszony, np. ze względu na lekką zimę. My odbieramy mieszkanie ponad 3 miesiące przed ostatecznym terminem podanym w umowie. Oficjalnie dowiedzieliśmy się o tej zmianie niewiele ponad miesiąc przed odbiorem. Całe szczęście byliśmy przygotowani na taką sytuację. Większość decyzji remontowych wymagała jedynie podpisania ostatecznej umowy. Stąd radzimy Wam, abyście sami kontaktowali się z deweloperem, pytali o postępy prac i rokowania w sprawie terminu odbioru.

 


 

Uff, ale się rozpisałam. Mam nadzieję, że pomogłam poszukującym mieszkania przemyśleć wybór nowego lokum.

Podzielcie się kryteriami wyboru mieszkania, jakimi Wy się kierowaliście!

  • Ciężko jest znaleźć idealne gniazdko i często trzeba iść na wiele kompromisów. Ja po zakupie mieszkania przenosił wszystkie przyłącza i burzylam kilka ścianek działowych.

    • Niestety często tak jest. Mimo wszystko uważam, że lepiej przemęczyć się z dłuższym, kosztowniejszym remontem i cieszyć się mieszkaniem niż żałować pozostawienie wszystkiego tak, jak było na początku. Gratuluję odwagi!

  • Bardzo przydatny wpis! Chyba też musimy zarzucić marzenia o mieszkaniu, które spełniałoby wszystkie nasze wymagania, zwłaszcza że ceny we Wrocławiu powalają…

    • W Gdańsku podobnie i nic nie wskazuje na to, aby ten trend miał się zmienić. Z perspektywy mieszkania 3 miesiące w nieidealnym mieszkaniu stwierdzam, że czuję się w nim świetnie! Te wady, na które się zgodziłam, wcale mi nie przeszkadzają. A to chyba dlatego, że tak bardzo cieszę się tym, co w mieszkaniu najlepsze